Author Archives: kleksguzik
Life is simple in the moonlight.
Tak, tak. W ciągu dnia, w pełny słońcu, nie wiem, o co mi chodzi. Więc, czas na obiad! Czekaj, chodź tu!
Łorso
Z pozdrowieniami dla CUDNEJ NIEDBAŁOWSKIEJ! P.S. Nie jadłysmy tam, spokojnie:) Kowalczyyk
Po skończonej pracy załóż majtki.
Seta i galareta. No i pierogi, dość niewyraźne:)
Jadę (z) LIMUZYNĄ
A co robią ludzie, gdy co godzinę w pracy słyszą to? Impreza!
Olaboga!
Co się dzieje z ludźmi, gdy słuchają TAKIEJ muzy. Lepiej nie pytać.
Zapraszam!
http://literatki.blog.pl/ Młode wtedy byłyśmy:) Dziewczęta, pamiętacie?:)
Muzę? Proszę bardzo!
To jest jakiś wykop, a on znów jest przystojny. olaboga. Chcę. Na. Ich. Koncert. Adela
What the fuck? Muzę proszę!
Kleksie! Słusznie zauważyłaś – młode nie jesteśmy, a brak napowietrznego Internetu w czasach naszego dzieciństwa jest tego najlepszym dowodem. Ale nic to! (jak mawiał Pan Wołodyjowski) Znane nam są aż za dobrze przykłady na to, że na starość też można, gdyż: a) kto bogatemu zabroni? b) na burrito nie ma ograniczenia wiekowego c) wbrew pozorom [...]